Zrobiło się ciepło i na dwór wyszły mamy z wózkami, w których
słodko śpią niemowlęta. Najedzone, osłonięte od słońca w lekko kołyszących od
pchania pojazdach i tylko od czasu do czasu przebudzone, z tylko im wiadomego
powodu zaczynają marudzić. Wtedy w ruch idą grzechotki. Zabawka wzbudza w
malcach zainteresowanie, Zaczynają się przyglądać kolorowym trzeszczącym
kółeczkom, uspokajają się, a monotonne grzechotanie na nowo je usypia. Przy
brzydkiej pogodzie niemowlęta zostają w domu, w ciągu dnia często przesypiając.
Ze snu może je jednak wyrwać choćby podniesiony głos, zbyt głośno domknięte
drzwi lub okno uderzające o framugę pod wpływem przeciągu. Mama nakręci
karuzelę wiszącą nad łóżeczkiem, płynąca z niej łagodna, niezbyt głośna muzyka uspokoi dziecko, a kolorowe zwierzątka płynące nad główką maluszka sprawią, że
nie będą czuły się samotne i dłużej poleżą same w łóżeczku. Wyciągając do
zabawki rączki uśmiechają się, gaworzą. Z opowieści babci, swoje dzieci uspokajała dając im do ssania
kostkę cukru zawiniętą w kawałek szmatki. Mam nadzieję, że te czasy już nie
wrócą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz