Chodząc po sklepach zabawkowych za grami nie mogłam
się nadziwić ich zawartości. W każdym kolejnym odwiedzonym sklepie znajdowałam
coś nowego. Zabawki od noworodka po dorosłe już dzieci, bo na pewno nie jeden
dorosły lubi otaczać się zabawkami dla dzieci. Jestem tego przykładem, co
prawda nie bawię się lalkami, ale lubię je oglądać i podziwiać jak są piękne.
Gromadzę za to maskotki, duże, małe,
bardzo grube i puchate i te wąskie jak dżdżownica, czy zimne bo z porcelany.
Dorośli mężczyźni też bawią się kolejką kupioną swojemu synowi np. na
gwiazdkę. Sklepy pękają prawie w szwach od zabawek, czasami trudno przejść bo
zawalają podłogę. Duże ciężarówki, ogromne miśki, czy konie na biegunach, nie
mieszczą się na żadnej półce. Te są przeznaczone na mniejsze zabawki i
podzielone na działy. Swój oddzielny regał mają na przykład puzzle, ponieważ
jest ich ogromny wybór. W pudełkach znajdują się klocki bardzo duże, aby
młodszym dzieciom było łatwiej zrozumieć o co chodzi w dokładaniu klocka do
klocka. Obrazek na puzzlu jest wyraźny prawie cały, dziecko z łatwością
znajdzie kolejny fragment układanki. Starsze dzieci mają już dużo większy wybór
między ilością puzzli, zależy od umiejętności dziecka, po obrazki. Tu jest
często problem bo dziecko nie może się zdecydować czy wybrać zwierzęta, czy
bajkę a może krajobraz. Wszystkie obrazki przyciągają wzrok dziecka a my musimy
dać mu trochę czasu aż sobie zdecyduje. Rozumiem to doskonale bo sama mam z tym problem,
też nie mogę się zdecydować które puzzle wybrać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz