Moi znajomi wiedzą, że uwielbiam układać puzzle więc czasami robią mi niespodziankę i dostaję od
nich pudełko puzzli z coraz większą ilością malutkich kwadracików i coraz
trudniejsze. Zaśmiewają się i dopytują kiedy ułożę, są pewni że nie prędko sobie
z nimi poradzę. Hobby puzzle to jak nałóg, zaniedbuje się codzienne obowiązki, dzieci i mąż mają do ciebie ciągle o coś pretensje. Czegoś brakuje, coś
zapomniałam kupić lub wcale nie zrobiłam zakupów bo straciłam rachubę czasu. A
ja chcę wszystkim udowodnić że sobie poradzę i to w wyjątkowo szybkim tempie.
Najgorzej jest z miejscem do układania, coraz go mniej i zaczyna go brakować a
jeszcze ciągle ktoś się plącze. Gdyby pozbierać wszystkie pudełka puzzli w domu
i je ułożyć można by otworzyć galerie obrazów. Obecnie mam do ułożenia trzy
tysiące puzzli i dość skomplikowany obraz. Ogród kwiatowy, wyobraźcie sobie
mnóstwo kolorowych kwiatów chyba każdego rodzaju gdzieniegdzie przeplatanych
zielenią listkiem lub trawą. Małe płatki lub duże kielichy różnokolorowych
kwiatków to trudne zmaganie, ale sobie poradzę nie wiem tylko jak sobie poradzi
z moim hobby moja rodzina. Już myślę nad nowym obrazem jaki kupić. Zawsze tak
reaguję układając puzzle, jeszcze jednego obrazu nie dokończę a już się zastanawiam nad nowym, co to będzie a moi bliscy czy to już ostatni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz