sobota, 28 listopada 2015
Wszelkie okazje, takie jak imieniny, urodziny, mikołajki czy gwiazdka to świetny pretekst, aby wręczyć komuś prezent w postaci puzzli lub gier planszowych, z których mogą korzystać zarówno dzieci jak i dorośli. O taki podarek można się również upomnieć, moje dzieci robiły to i bez okazji. Kiedy tylko gra znudziła się lub wyszła z mody, a o tym zazwyczaj wiedziała szkoła, czy jest jeszcze "na topie". Gdy puzzle układały już z zamkniętymi oczyma, też prosiły o następny prezent. Najchętniej raz w tygodniu, inaczej nie było życia w domu. Dzieci marudziły, że się nudzą, że wszystko jest stare i do niczego. Więc w domu przez lata zgromadziła się niezła sterta pudeł, pudełeczek, woreczków i wielu opakowań, z którymi nie bardzo było wiadomo co dalej robić, gdzie je upchnąć. Na szczęście mamy strych. Po dłuższym czasie znosiłam ze strychu dawno nie używane gry i nie układane puzzle. Wtedy okazywało się, że w grze brakuje pionków, żetonów, kostki czy kartoników, albo brakuje kilku puzzli. Wybuchały kłótnie, dzieciaki oskarżały się wzajemnie kto zgubił, kiedy, gdzie. Czasem razem z mężem wybieraliśmy jedną z gier planszowych i rywalizowaliśmy ze sobą, które z nas jest sprytniejsze, zręczniejsze, mądrzejsze. Tak jak wśród pociech, między nami także dochodziło do sprzeczek, że coś jest niesprawiedliwe, nieuczciwe, wbrew zasadom gry. Braliśmy grę bardzo poważnie, a dzieci godziły nas tłumacząc reguły. Potem wspólnie śmialiśmy się, jednak przegrany zawsze żądał rewanżu.
Wszyscy oczekują dnia świętego Mikołaja, gwiazdki, bo kochamy
dostawać prezenty, ale to najmłodsi czekają na te dni najbardziej.
Rodzice zastanawiają się jaki wybrać prezent dla swojej pociechy.
Co sprawi dziecku radość. Jeśli dziecko napisze list do świętego
to problem z głowy, a jeśli nie napisze, a lista prezentów o które
prosi jest bardzo długa. Co wybrać, gdy od samych propozycji w
sklepach można dostać zawrotu głowy. Jedną z propozycji będzie
seria Craft Castle, może Królewski Zamek Anny i Elsy. Zabawa która
łączy przyjemne z pożytecznym, radość z nauką, już od 4 roku
życia. Królewski Zamek Anny i Elsy to tekturowa budowla z łatwymi
dla dziecka nie sprawiającymi trudności, mocowaniami. Wszystko
wykonane jest z ekologicznych materiałów, bezpiecznych dla dziecka
i przyjaznych środowisku. Dodatkową zaletą Craft Castle jest
możliwość łączenia budowli z całej serii. Dzieci samodzielnie
ozdabiają fasady budynków dołączonymi naklejkami. Po złożeniu
budowli nie kończy się zabawa, teraz trzeba jeszcze trochę
kreatywności, pomysłu i jeszcze trochę umiejętności malarskich,
aby poszczególne części ładnie pomalować. Craft Castle to
świetna rozwijająca umiejętności manualne zabawa. Na nadchodzące
święta wspaniały prezent, sprawi dużo radości rodzicom da
poczucie zakupionego trafionego prezentu.
Zbliżają się mikołajki, dla dziewczynek kochających Barbie
proponuję puzzle z jej postacią w roli głównej. Pięknie nasycone
mocnymi barwami, umilą chwile spędzone przy ich układaniu już
bardzo małym księżniczkom. Barbie słynie z doskonałej figury,
ślicznej buzi, złotych włosów oraz modnych strojów. Otoczona
przyjaciółmi, zawsze w blasku fleszy, na scenie w światłach
reflektorów. O tym wszystkim marzą dziewczynki, więc zanim staną
się Barbie chcą ją oglądać, podglądać, aby się do niej
upodobnić. Cały otaczający świat Barbie można zobaczyć
układając puzzle z serii Barbie. Trzy latki ułożą duży obrazek
z 15 puzzli, który przyozdobi ich pokój. Powieszony na ścianie,
lub postawiony na stoliku będzie cieszył oczy, a w ciemnościach
świecił naświetlony sztucznym światłem lub promieniami
słonecznymi. Są puzzle, w których ułożone w pudełku i naświetlone słońcem fragmenty obrazka zmienią kolory. Będą świetną zabawą
w zimowe słoneczne dni. Puzzle z serii Barbie będą miłą
niespodzianką dla małej i dużej dziewczynki w dniu Świętego
Mikołaja. A w dni świąteczne zajmą nudę, sprawiając mnóstwo
radosnych chwil z Barbie i jej przyjaciółmi.
sobota, 21 listopada 2015
Już od wczesnego dzieciństwa moje dzieci korzystały z gier edukacyjnych, oczywiście odpowiednio dobranych do ich wieku i rozwoju. Bardzo zależało mi aby pomóc im prawidłowo się rozwijać, poznawać siebie i otaczający je świat. Tak uczyłam je spostrzegawczości, rozpoznawania u siebie emocji, tolerancji, współdziałania w grupie, a w późniejszym wieku na przykład alfabetu, cyferek, nazw zwierząt. Po czym przyszedł czas na szerszą wiedzę o przyrodzie czy historii. Przed pójściem do szkoły umiały już czytać i pisać, potrafiły też pracować z innymi dziećmi. Pierwszy rok w szkole nie był dla nich szokiem, lecz przyjemnością. Dzieci, które korzystają z gier edukacyjnych, lepiej radzą sobie w szkole. Wyróżniają się spośród uczniów. Z łatwością nawiązują kontakt, mają szerszą wiedzę, a nowe wiadomości przyswajają bez trudu. Dzieci nie czują się słabsze czy gorsze od swych rówieśników, są pewne siebie, a to zaprocentuje w późniejszych i już trudniejszych pod względem nauki latach szkolnych. Gry edukacyjne dla dzieci wypełniają czas i przekazują wiedzę naszym pociechom. Robią dobrą robotę za nas, bo nie zawsze mamy tyle czasu, albo chęci aby im je poświęcić.
Lubisz gry planszowe? To wybór gry Kalejdoskop da Ci dużą frajdę.
Będziesz mógł wybierać wśród pięciu gier, satysfakcja
gwarantowana. Na dwustronnej planszy zaprojektowanej dla gier, można
nauczyć się i zagrać w bardzo popularne i trochę mniej znane gry.
Grać mogą najmłodsi, dzieci w wieku szkolnym i dorośli. Gry
Kalejdoskop to gry pokoleniowe, tworzą więzi rodzinne. Jeśli
oczywiście zasiądą do nich dzieci z rodzicami, czy rodzeństwo
młodsze ze starszym. Rodzicom wiele z tych gier będzie już znanych
z ich dzieciństwa, więc nauczą zasad gry swoje dzieci. Oczywiście
w pudełku dołączona jest instrukcja, którą zawsze można się
wspomóc. Plansza do gier będzie długo służyć, jest bowiem
wykonana z mocnego tworzywa plus pionki i kostki do gier.
Kalejdoskop, czyli różnorodność, w co chcesz, w to grasz. Nie
musisz biegać po sklepach gdy znudzisz się jedną grą. W domu, w
jednym pudełku znajdziesz aż 50 gier. Grając w gry planszowe
zdobędziesz umiejętność logicznego myślenia. Gry zajmą nudę i
zapewnią świetną rozrywkę.
Gdy mama o coś Was prosi często mówicie, za chwilkę, za minutkę, za troszkę. Mama cierpliwie czeka, a Wam się nie śpieszy. Czas ucieka i
ta obiecana chwilka przeciąga się w minuty, godziny. W grze 5
Sekund możecie poczuć presję czasu. Nauczyć się cenić czas i
zobaczyć jak szybko umyka. Gra polega na odpowiadaniu na wylosowane
pytania, na odpowiedź macie tylko 5 sekund, które odmierza
czasomierz. Na spirali przesuwają się kulki, jedna, druga,
trzecia, czwarta i piąta. Każda spadająca kulka to jedna sekunda,
czy 5 sekund wystarczy aby w główce wyszukać prawidłową
odpowiedź? W grze może uczestniczyć kilka osób, na sześćdziesięciu
kartonikach jest 37 pytań dla młodszych dzieci po żółtej
stronie, dla troszkę starszych na czerwonej. Musicie być skupieni
na pytaniu, żeby udzielić prawidłowej odpowiedzi. Nikt nie
przedłuży Wam czasu, nie dołoży kolejnych sekund, brak odpowiedzi
oddala Was od wygranej. W najgorszych chwilach gdy nic nie przychodzi
do głowy i nie możecie wymyślić odpowiedzi na pytanie, możecie
je przekazać następnej osobie, ale trzeba to zrobić w ciągu 5
sekund. Gra jest bardzo ciekawa. Uczy poczucia czasu, skupienia,
panowania nad stresem, no i oczywiście wiedzy której Wam zabrakło
aby wygrać. Rodzice też może na tym skorzystają, nauczycie się
że chwilka w Waszych ustach nie będzie zamieniać się w długą
przeciągającą się chwilę, bo nie ma czasu, czas się przesuwa, a
jest jeszcze tyle do zrobienia.
sobota, 14 listopada 2015
Gdy siedzę skupiona nad puzzlami nie myślę o niczym innym. Dopóki ich nie ułożę nie ruszam się z miejsca, nie jem, nie rozmawiam, tylko czasami z mojego gardła wydobywa się niecenzuralne słowo, zwłaszcza gdy układam niebo, czy trawę. Nie wychodzę też do łazienki dopóki naprawdę nie muszę, puzzle muszą być ułożone, wtedy wracam do świata żywych. Pocieszę się pięknem obrazu co najmniej dwa dni, popodziwiam , pozachwycam się jego trudnością układania i do pudełka znów w drobne klocki aż do następnego razu, gdy sięgnę po raz drugi po niego. Gdy dzieciom daję puzzle z przeznaczeniem dla dzieci, ogarnia mnie błogi spokój. Gdy siadają w salonie na podłodze i wysypują puzzle z pudełka wiem że nadchodzi chwila relaksu. Jest to wspaniałe uczucie, chwila tylko dla mnie. Cisza, spokój, pełnia szczęścia, szkoda że tak krótka. Zawsze po tym jak dzieci ułożą swoje puzzle obiecuję sobie, że następnym razem kupię dwa razy więcej puzzli w pudełku, aby cisza mogła trwać choć chwilkę dłużej. Koniec układania i mojego spokoju, słychać po głośnym: jest!, a zaraz potem burzymy, wrzaski i szum opadających klocków. Wtedy wkraczam ja , proszę pozbierać puzzle do pudełka żeby mi nie brakowało ani jednego klocka, bo inaczej o nowych możecie zapomnieć.
Mam
w domu dwa psy, gdy byłam dzieckiem mieszkałam na wsi gdzie w
gospodarstwie rodziców były trzy krowy, czasami mały cielaczek,
brykający i podskakujący w zagrodzie. W stajni mieszkał też koń,
którym mój tata obrabiał pole, orał, kosił kosiarką trawę, czy
wykopywał ziemniaki. Rodzice chowali też świnki, z których na
święta dwa razy w roku wyrabiało się smaczne wyroby
wędliniarskie, kiełbasy boczki, salcesony, czy kiszki. Nigdy nie
brakowało nam też jajek. Kury i kaczki, a czasem indyki chodziły
dumnie po podwórku. Na Wielkanoc zawsze przypadał okres wylęgania się kurczątek, były śliczne,
żółte i bardzo puchate, niektóre z czarną plamką na puszku.
Najedzone cichutko spały pod kwoką, której zawsze się bałam,
nie pozwalała ruszać swoich dzieci, broniąc ich dziobała. Zawsze
były z nami wierne psy i mnóstwo kotów. Kotki miały świetne
warunki do życia w gospodarstwie, w stodole było mnóstwo siana a i
mleka nikt im nie skąpił. Przy porannym, czy wieczornym udoju, same
(bez wołania kici, kici) przybiegały na ciepłe mleko. Wychowywałam
się wśród zwierząt, które bardzo kochałam. Karmiłam je,
poiłam, pomagałam w obrządku. Gdy już jako dorosła musiałam
wyjechać do miasta, poczułam pustkę, bardzo brakowało mi
zwierząt. W ludzkiej dżungli nie mogłam bez nich żyć, więc
szybko adoptowałam psa. Po latach wróciłam na wieś z mojego
dzieciństwa, ale ona też uległa zmianie. Bardziej przypomina
miasto, tylko z jednorodzinnymi domkami. Nie słychać muczenia krów,
konia też nie zobaczysz, zastąpił go traktor. Koty giną pod
kołami samochodów, i tylko gdzieniegdzie na podwórkach spaceruje
parę kur. Dzieci z miasta mają dużo wiedzy na temat maszyn
znajdujących się w gospodarstwie dziadków, ale nigdy nie poczują
więzi, przyjaźni, miłości, do otaczających ich zwierząt,
mniejszych braci, bo ich poprostu nie ma. Jeżeli nie możemy pokazać
dzieciom prawdziwej wsi, możemy kupić im puzzle i na powstałym po
ułożeniu obrazku pokazać im farmę z hodowlanymi zwierzętami.
Dla najmłodszych od trzech lat puzzle Farma, na pewno zachwycą
każdego malucha, a zauroczone zwierzątkami z obrazka, chętnie
zaopiekują się domowym kotkiem, pieskiem, czy ptaszkiem. Bo każde
dziecko powinno mieć puzzle Farma i żywe zwierzątko.
Lubicie
bawić się w super bohaterów? Na pewno, stwórzcie drużynę
Avengers i zmierzcie się z przeciwnikiem. Seria super puzzli
Avengers dla chłopców od trzeciego roku życia wam to umożliwi.
Nasycone mocnymi barwami i odbijające światło puzzle, bezpieczne
dla dzieci dadzą wam możliwość świetnej zabawy. Można zabawić
się w czterech, 4 pudełka po 70 puzzli w każdym, każde pudełko
to inny obrazek. Stańcie przeciw sobie. Super bohaterzy walczący ze
złem na ziemi, przeciw bandzie wprowadzającej chaos, kto wygra, kto
pierwszy ułoży puzzle. Jaki bohater z drużyny Avengers jest twoim
ulubieńcem? Nie wiesz jeszcze? Może się zdecydujesz gdy wybierzesz
dla siebie puzzle z serii Drużyna Avengers. Dla najmłodszych
świecące puzzle w ciemności Magic Decor, sprawią że zaśniesz
bezpiecznie, zwyciężysz wszelkie nocne strachy a drużyna Avengers
ci w tym pomoże. Jeśli lubicie gry to zaprasza Piotruś Avengers,
25 listków plus oczywiście Piotruś, nie radzę go wyciągnąć z
kart graczy. Dziewczynki też mogą dołączyć do drużyny, 160 puzzli
plus 20 tatuaży zmywalnych to wyzwanie i świetna zabawa. Pokażcie
chłopcom kto ma moc, że nie zawsze trzeba się bić żeby
zwyciężać. Pobawcie się razem, lub niech każde z osobna znajdzie
swoją stronę mocy.
poniedziałek, 9 listopada 2015
Kiedyś obserwowałam jak dwoje dzieci grało w grę towarzyską zwaną szachami. Była to dziewczynka w wieku ośmiu lat i chłopiec dziesięciolatek, grali to zbyt poważne słowo w stosunku do ich wieku, raczej uczyły się . Nie ruchów, nie zasad bo to już miały opanowane, ale kombinacji, wyprzedzania ruchów przeciwnika, logicznego myślenia, i przede wszystkim cierpliwości. Małym dzieciom raczej ciężko usiedzieć na jednym miejscu i wpatrywać się w szachownicę, a ta gra tego wymaga, skupienia i cierpliwości. Byłam pewna że nie skończą partii, że gdy któreś zacznie przegrywać przerwą grę i zajmą się czymś innym, ciekawszym, ale tak nie było. Obserwując z boku podziwiałam ich i szczerze się bawiłam. Chłopiec siedział wyprostowany jak struna rękami podpierając brodę, skupiony. Za to dziewczynka biegała wokół stołu ciągle mu dogadując. Na przykład że to głupi ruch i już ma przegrane. Robiła szybkie i zdecydowane ruchy, bez zastanawiania się, co nie znaczy że jej posunięcia nie były rozsądne, wręcz przeciwnie. Chłopiec denerwował się na nią, nie dawała mu się skoncentrować, dogadywała mu i ciągle coś paplała a on potrzebował pomyśleć, zastanowić się, potrzebował ciszy, której niestety nie miał. O dziwo na jednej partii się nie skończyło, był rewanż, choć czasami było nerwowo, każde z dzieci chciało wygrać, i robiły wszystko w tym kierunku, włącznie ze złośliwymi docinkami , i oskarżeniami o oszustwa, zwłaszcza ze strony chłopca, który nie mógł sobie poradzić z młodszą przecież siostrą, a był bardzo ambitny i pewny swej mądrości. Królewska gra, wydawało by się raczej dla dorosłych, a te dzieci ograłyby nie jednego początkującego dorosłego.
Kto nie oglądał jeszcze filmu animowanego Disneya pt. Kraina Lodu,
zachęcam aby czym prędzej to zrobił. Na pewno każde z was znajdzie
w filmie swojego przyjaciela. Z prawdziwymi przyjaciółmi się nie
rozstajemy, więc żeby zostali z wami na zawsze trzeba pójść z
kimś dorosłym do sklepu i poprosić o zakup puzzli z ich
postaciami. Piękne kolorowe puzzle Kraina Lodu Magic Decor, nie
tylko pobudzą na nowo waszą wyobraźnię, obrazkiem
przedstawiającym scenkę z filmu Disneya, ale również ozdobią
wasz pokój. Już nigdy przebywając w pokoju nie będziecie się bać. Gdyż na stoliku, lub ze ściany będą patrzeć na was wasi
dobrzy znajomi z filmu. Nocą również nie pozwolą wam się bać
ciemności i żadnych czyhających w kątach, lub pod łóżkiem
strachów. Wasz pokoik rozświetli obrazek ułożony z puzzli
magicznych bo wystawiony na sztuczne światło, lub promienie
słoneczne, będzie świecił w ciemnościach. W trakcie trwania
burzy też robi się ciemno, granatowe chmury zasnuwają niebo i nie
chcecie wtedy sami zostawać w swoim pokoju. A gdy będą z wami wasi
przyjaciele, nic nie zakłóci dobrej zabawy, nawet burza. Puzzle
Kraina Lodu mają 15 dużych elementów, więc nie będziecie miały
problemów z ich ułożeniem. Do puzzli dołożono ozdobną ramkę z
wyciśniętym zdobiącym ją wzorkiem. Życzę wesołej zabawy w
ciemnym pokoju.
Niektóre dzieci nie lubią wody. Przed kąpielą marudzą i
odciągają ten nie miły dla nich moment. Narzekają że woda za
gorąca, lub za zimna. Szampon szczypie w oczy, gąbka za ostra, a w
ogóle mogą się utopić. Czasami wpadają w panikę przed kąpielą i rodzice mają nie lada kłopot, aby dziecko zachęcić do mycia. Z
niektórymi dorosłymi jest podobnie, może tylko z tą różnicą że
o tym czy się kąpać, czy nie, decydują sami. No i może gorzej
się z nimi przebywa☺. Prosiaczek, przyjaciel Kubusia Puchatka z
pewnością też nie miał ochoty na kontakt z wodą i mydłem,
jednak to bardziej zrozumiałe, wszak świnki wolą taplać się w
błotku. Minę prosiaczka możecie zobaczyć po ułożeniu 30 puzzli
Kąpiel Prosiaczka. Powstanie obrazek 20x27cm nasycony mocnymi
barwami i pokryty farbami ekologicznymi, czyli bezpieczny dla dzieci.
Puzzle wykonane są także z kalandrowanego papieru odbijającego
światło. Przyjaciele prosiaczka pewnie nie czuli się zbyt
komfortowo w jego towarzystwie, więc namówili go na kąpiel.
Zadbali aby wyniósł z tej dla prosiaczka nienaturalnej sytuacji miłe wspomnienia. Już od trzeciego roku życia dla wszystkich
prosiaczków, puzzle Kąpiel Prosiaczka. Bierzcie przykład z małej
świnki, której naturalnym środowiskiem jest błotko, a zrozumiał
że żeby móc przebywać z przyjaciółmi, którzy dbają o higienę,
sam musi o nią zadbać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)