Lubicie jeść kurczaki? Bo ja uwielbiam w każdej postaci. Pieczone, smażone, duszone, najbardziej udko lub skrzydełko. I ze względu na sympatię do kurczaków zwróciłam uwagę na grę o intrygującum tytule "Chicken Bonanza". Co prawda nie jemy kurczaków ale nimi gramy. 36 gumowych kurczaków w 6 koloracah oraz kostka, która zamiast cyfr ma kolory odnoszące się do kolorów kurczaków, plus wybuchowy kurnik (domek z kominkiem) pozwolą na rozegranie 10-15 minutowej rozgrywki.
W grze może brać udział od 2 do 4 osób. Jest to produkcja dla osób w każdym wieku (+4) bawić i stresować się może cała rodzina, ponieważ gracze podlegają presji czasu.
Zasady są bardzo proste, jasno przedstawione w instrukcji będą szybko pojęte przez dzieci. 36 pionków dzieli się na liczbę grających, 3 różne kolory ustawiamy przed sobą w rzędzie reszta kurek leży luzem. Pierwszy gracz rzuca kostką, a w tym samym momencie ktoś uruchamia mechanizm kurnika. Jeśli na kostce wypadnie któryś z trzech kolorów pionków ustawionych przed graczem, ustawia on kurkę na dachu kurnika. Zaś na puste miejsce po pionku wstawia następny ze swojej puli. Rzuca kostką do momentu nie trafienia w jeden z trzech kolorów pionków, wtedy kolejny gracz przejmuje kostkę.
Grę wygrywa osoba, która pierwsza pozbędzie się wszystkich kurczaków. Nie jest to proste, gdyż w każdym momencie rozgrywkę przerwać może wybuch kurnika i jeśli mamy rzucać kostką dostajemy dodatkowo 3 kurczaki, jeśli nikt nie rzuca wszyscy otrzymują po 2 kurczaki.
Produkcja rodzinna, szybka, emocjonująca i bardzo wciągająca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz