poniedziałek, 26 czerwca 2017
Jako mała dziewczynka uwielbiałam bawić się w gospodynię domową. Z koleżankami budowałyśmy kuchnię z kamieni i deseczek, przyrządzając na niej rozmaite potrawy, naśladowałyśmy nasze mamy w kuchni. Gotowałyśmy z liści, błota, wody i kwiatów, właściwie ze wszystkiego co znalazłyśmy w otaczającym nas środowisku. Urządzałyśmy przyjęcia spraszając każdego kto się nawinął.
Każda z nas miała inne doświadczenia z domu, więc przyrządzała różne potrawy. Zarówno goście jak i pospodarze musieli zachowywać maniery przy stole, nie siorbać, siedzieć prosto, "jeść powoli" dyskutując o wydarzeniach z życia, których scenki akurat odgrywaliśmy. Myślę, że była to jedna z bardziej integracyjnych i kreatywnych zabaw dzieciństwa.
Teraz też zachęcam do tej zabawy dziewczynki i chłopców, a "Kuchenka Helenka" będzie najlepszą zachętą do wspólnych zabaw z rówieśnikami.
Wszystkie materiały, z których zbudowano kuchenkę mają atesty i pokryte są nietoksycznymi farbami. Już od 3+.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz