Zaczął
się wrzesień, trzylatki zaczęły pierwszy rok w przedszkolu. W
mieście nie wszystkie dzieci mają okazję zobaczyć zwierzęta
mieszkające w wiejskich gospodarstwach. Niektóre mają na wsi
dziadków lub ciocie, ale nie każdy chowa zwierzęta gospodarcze.
Dorośli śmieją się, że niedługo dla dzieci krowa, koń, czy
świnka będą rozpoznawalne tylko na obrazku. Więc pani w
przedszkolu postanowiła zrobić dzieciom wycieczkę na wieś do
znajomego rolnika. Zanim pojechali pani opowiedziała dzieciom o
gospodarstwie i o zwierzętach tam mieszkających. Ostrzegła, że
nie wolno zbyt blisko podchodzić do zwierząt bo to niebezpieczne, że
należy słuchać gospodarza i jej oczywiście. Nadszedł wyczekiwany
dzień kiedy przedszkolaki mogły na własne oczy zobaczyć krowę, a
nawet napić się udojonego przez gospodynię ciepłego mleka.
Przejechać się na koniu którego gospodarz prowadził za uzdę.
Pobrykać z kózkami i zagłaskać owieczki. Była też zabawa z
kotkami i wesołym szczeniaczkiem. Ta wycieczka pozostanie długo w
pamięci dzieci. W domach czy w przedszkolu wciąż rozmawiają o
zwierzętach które widziały na wsi. Niektórym mamy kupiły puzzle
pod tytułem "Farma". Dzieci układając je mogą poczuć się jak w
gospodarstwie rolnika. Na obrazku po ułożeniu puzzli są zwierzątka, które tam widziały. Dzięki "Farmie" puzzlom dzieci nie zapomną nazw
oraz wyglądu zwierząt hodowlanych, to świetne uzupełnienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz