Na
osiedlu w pewnym mieście w czteropiętrowym bloku mieszkały dwie
dziewczynki. Jedna na parterze, druga na trzecim piętrze,
dziewczynka z parteru była o rok młodsza od swojej przyjaciółki z
piętra. Obie bardzo się lubiły i często spędzały ze sobą czas.
Gdy czarnowłosa Ania wracała z lekcji, a chodziła wówczas do
pierwszej klasy, Marysia jeszcze była w zerówce. Późnym
popołudniem dziewczynki spotykały się w swoich domach, raz u Ani,
która miała dużo lalek Barbie i duży domek dla tych lalek. W dniu
następnym bawiły się u Marysi. Grały w gry planszowe, układały
puzzle. Marysia miała już sporą kolekcję puzzli. Nigdy nie sięgała
po raz ułożone puzzle, układanie stało się już jej hobby.
Pudełka z raz ułożonymi obrazkami rosły w górę. Marysi układanie
szło coraz lepiej a rodzice, ich znajomi, koleżanki i koledzy
Marysi z różnych okazji np, imienin, urodzin, dnia dziecka, czy mikołaja, przynosili puzzle. Najnowszym nabytkiem dziewczynki, były
puzzle Glam Anna i Elsa 100 elementów. Po ułożeniu, obrazek stał
się ozdobą pokoju dziecięcego. Widziałam ten obrazek osobiście,
Marysia lubiła się nim szczycić. Pokazywała go gościom
odwiedzającym ich dom. Przedstawiał dwie dziewczynki z animowanego
filmu Disneya, Kraina Lodu. Zauważyłam że obrazek błyszczy
odbijając kolorami tęczy. Okazało się że to delikatny pyłkowy
brokat, którym puzzle są posypane, stąd taki piękny efekt. Z tego
co wiem Marysia poszła rok wcześniej do pierwszej klasy. Myślę, że
gry planszowe oraz puzzle przyczyniły się do szybszego rozwoju
dziewczynki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz