środa, 28 października 2015

Na osiedlu w pewnym mieście w czteropiętrowym bloku mieszkały dwie dziewczynki. Jedna na parterze, druga na trzecim piętrze, dziewczynka z parteru była o rok młodsza od swojej przyjaciółki z piętra. Obie bardzo się lubiły i często spędzały ze sobą czas. Gdy czarnowłosa Ania wracała z lekcji, a chodziła wówczas do pierwszej klasy, Marysia jeszcze była w zerówce. Późnym popołudniem dziewczynki spotykały się w swoich domach, raz u Ani, która miała dużo lalek Barbie i duży domek dla tych lalek. W dniu następnym bawiły się u Marysi. Grały w gry planszowe, układały puzzle. Marysia miała już sporą kolekcję puzzli. Nigdy nie sięgała po raz ułożone puzzle, układanie stało się już jej hobby. Pudełka z raz ułożonymi obrazkami rosły w górę. Marysi układanie szło coraz lepiej a rodzice, ich znajomi, koleżanki i koledzy Marysi z różnych okazji np, imienin, urodzin, dnia dziecka, czy mikołaja, przynosili puzzle. Najnowszym nabytkiem dziewczynki, były puzzle Glam Anna i Elsa 100 elementów. Po ułożeniu, obrazek stał się ozdobą pokoju dziecięcego. Widziałam ten obrazek osobiście, Marysia lubiła się nim szczycić. Pokazywała go gościom odwiedzającym ich dom. Przedstawiał dwie dziewczynki z animowanego filmu Disneya, Kraina Lodu. Zauważyłam że obrazek błyszczy odbijając kolorami tęczy. Okazało się że to delikatny pyłkowy brokat, którym puzzle są posypane, stąd taki piękny efekt. Z tego co wiem Marysia poszła rok wcześniej do pierwszej klasy. Myślę, że gry planszowe oraz puzzle przyczyniły się do szybszego rozwoju dziewczynki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz