piątek, 12 lutego 2016

 Z dzieciństwa pamiętam grę, w którą grali chłopcy ale dziewczynki też w nią grały, rywalizowały z chłopcami i wcale nie były gorsze. W czasach mojego dzieciństwa butelki z napojami, jak oranżadą czy wodą gazowaną, były kapslowane. Żeby je otworzyć potrzebny był otwieracz do butelek, choć niektórzy radzili sobie otwierając zębami. Było to dość ryzykowne, można było stracić ząb. Po wypitym napoju butelkę oddawało się do sklepu odzyskując za nią kaucję, a kapsle zbieraliśmy, były nam potrzebne do gry. Na betonowym boisku szkolnym rysowaliśmy kredą tor. Był pozawijany, zakręcony, na początku toru był start, na końcu meta. W grze brały udział osoby które miały kapsle, zazwyczaj było nas dużo. Pierwszy ustawiał swojego kapsla na starcie i pstrykając w niego posuwał po torze, gdy kapsel wypadł z toru do gry wchodził kolejny gracz, itd. Zwycięzcą był ten kto pierwszy przekroczył metę kapslem. Zabawa była bardzo emocjonująca. Każdy bardzo się starał aby jego kapsel był na przedzie, a gdy akurat oczekiwało się na swoją kolejkę, dopingowało się rywalowi. Obecnie nie trzeba szukać kapslowanych butelek aby zbierać kapsle. Wystarczy kupić grę Kapsle - Wyścig w pokoju, a w pudełku znajdziecie kapsle i elementy do zbudowania toru. Tor możecie budować na podłodze, dywanie, lub na biurku. W grze może brać udział do 10 osób. Możecie z przedmiotów codziennego użytku zrobić przeszkody. W każdej kolejnej grze inaczej poprowadźcie drogę toru, wystarczy przestawić elementy, będzie ciekawiej, a może trudniej jak już nabierzecie wprawy powinno być trudniej. Gotowi do startu?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz